W nocy spłonął warsztat przy ul. 9 Maja. Strażacy informują, że nic nikomu się nie stało. Jednak straty mogą być duże. Ogień gasiło aż 7 zastępów straży pożarnej. Zawiadomienie o zauważonym ogniu, dyspozytor odebrał tuż przed północą. Jak doszło do zaprószenia ognia wyjaśnią biegli.
Wczorajsze zdarzenie to nie pierwszy tego typu pożar w tej części miasta. Na początku marca przy 9 Maja spłonęły baraki, z których wcześniej skradziono kable elektryczne. Sprawcami okazali się dwaj 20-latkowie z Gorzowa. Policji tłumaczyli, że najpierw ukradli, a później podpalili baraki, aby zatrzeć ślady. Mężczyznom grozi nawet 10 lat więzienia.
Komentarze