Reklama

W kierunku zamarzniętej Warty zmierzają Odrą lodołamacze

RMG Fm
07/12/2010 09:15
W kierunku zamarzniętej Warty zmierzają Odrą lodołamacze. Z wnioskiem o rozpoczęcie akcji zwróciła się do Zarządu Gospodarki Wodnej wojewoda lubuski.Jak tłumaczy dyrektor Jarosław Śliwiński z Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego, to działania niezbędne.

Decyzję o skierowaniu na Wartę lodołamaczy podejmuje dyrektor RZGW w Szczecinie, ponieważ praca statków wpłynie na sytuację na Odrze. Rzeka graniczna musi być gotowa przyjąć z Warty pokruszony lód. Dyrektor Śliwiński powiedział, że Odrą nic nie płynie, jednak w komunikatach RZGW Szczecin czytamy, że w odcinku ujściowym Odry, na Regalicy i jeziorze Dąbie zalega lód. Poproszony przez urzędników o ocenę sytuacji Jerzy Hopfer, który od 26 lat kieruje lodołamaniem na Warcie, wydał opinię negatywną. Jak mówi, na rzece nie ma zatorów, a działania lodołamaczy mogą raczej skomplikować sytuację pod względem powodziowym w dolnym odcinku Warty i na Odrze.

Dodajmy, że na Wartę skierowano dwa lodołamacze. ""Żbik"" i ""Lis"" mają dojść do Kostrzyna koło południa. Przed nimi do Gorzowa 50 km lodu. Zdaniem dyrektora Śliwińskiego, w ciągu czterech godzin lodołamacze osiągną Gorzów, a następnie, choć będzie to już po zmroku, dotrą do Santoka. Z kolei Jerzy Hopfer uważa, że nie ma na to szans, bo praca lodołamaczy to nie tylko jazda naprzód. Kapitanowie muszą też cofać się do trzech kostrzyńskich mostów, gdzie połamana kra może tworzyć zatory.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama