Zamiast Golloba na motorze zobaczyliśmy jeźdźców na koniach. Przez imprezę przewinęło się kilka tysięcy ludzi. Zaczęło się od efektownych wyścigów powożenia kłusującego konia. W pewnym momencie zerwał się jeden z wierzchowców, który w pełnym galopie przebiegł kilka okrążeń i nikt nie mógł go zatrzymać.
Komentarze