Jest zgoda sądu na ogłoszenie upadłości Zakładu Włókień Chemicznych Stilon S.A. z możliwością zawarcia układu z wierzycielami. Został też wyznaczony zarządca spółki. Tę funkcję będzie pełnił dotychczasowy nadzorca Adam Pawluć. Dziś postanowienie w sprawie Stilonu ogłosił sędzia Sebastian Górecki. Mówił, że za ogłoszeniem upadłości przemawiały dwie przesłanki - niewypłacalność firmy i przewaga długów nad wartością majątku spółki. W tej chwili zadłużenie sięga 200. mln zł.
Uzasadniając swoją decyzję, czyli zezwolenie na postępowanie układowe, stwierdził, że likwidacja zakładu spowodowałaby "mniejsze zaspokojenie wierzycieli", niż zawarcie układu. Wartość majątku spółki w upadłości likwidacyjnej byłaby niższa nawet o 60 mln zł. Z tego względu, że wyższe byłyby koszty odpraw, bo wtedy trzeba by było zwolnić wszystkich pracowników, a nie tylko część, jak to będzie wykonane zapewne w postępowaniu układowym" - mówił sędzia. Dodał też, że "byłaby wymuszona" sprzedaż nieruchomości, które z pewnością straciłyby na wartości.
Stilonem pokieruje też wyznaczony zarządca. Jak mówił Sebastian Górecki, sąd podjął taką decyzję na podstawie artykułu Prawa Upadłościowego i Naprawczego, gdzie odbiera się zarząd tzw. upadłemu. Jedynie w drodze wyjątku może być inaczej. Tu jednak nie ma przesłanek ku temu, by ocenić czy ten zarząd będzie działał prawidłowo" - podkreślał sędzia Górecki. Przypominamy, Stilon ma nowy zarząd od listopada. Argumentując swoją decyzję, sędzia wymienił tu m.in nie do końca jasną umowę pozyskiwania surowca poprzez spółkę, która pośrednio jest właścicielem Stilonu. Tego typu umowy "wiążą ręce zarządowi" - stwierdził sędzia. By było bez zastrzeżeń, w zakładzie będzie działał niezależny zarządca sądowy. Jak podkreślał Górecki, czy postępowanie układowe zostanie zrealizowane zależy przede wszystkim od wierzycieli pozaukładowych - to oni muszą wyrazić zgodę. Te słowa potwierdzał nowy zarządca Adam Pawluć.
Istotna okoliczność jest po stronie banków, przede wszystkim Banku PKO S.A., który jest wierzycielem zabezpieczonym rzeczowo. Od niego zależy, czy da możliwość spółce, czy nie" - stwierdził zarządca. Jak powiedział prezes Zarządu, w części jest usatysfakcjonowany decyzją sądu. Dodał, że zarząd starał się przywrócić produkcję w zakładzie.
Zakład Włókien Chemicznych Stilon S.A nie reguluje swoich zobowiązań od listopada 2007 roku. W planach restrukturyzacyjnych spółki, o których już mówiliśmy w naszych wiadomościach, jest zwolnienie około 300 pracowników. Jeśli uda się przeprowadzić upadłość układową, zakład będzie nadal produkował i pozostałe osoby nie stracą pracy.
Decyzja sądu musi się jeszcze uprawomocnić.
Komentarze