Reklama

Umowa paradyska nie istnieje

24/01/2008 19:38
Umowa paradyska nie istnieje. Dokumentu, który miał określać podział instytucji między stolice województwa, tak naprawdę nie było. Co zatem chcieli renegocjować niektórzy z zielonogórskich polityków? "Nie było żadnej umowy" - tłumaczy prezydent Tadeusz Jędrzejczak. "Była jedynie propozycja podziału instytucji posła Józefa Zycha, której dyskutowanie nie miało sensu" - wyjaśnia.
Prezydent mówił, że nie sporządzono żadnego oficjalnego dokumentu. On sam ze spotkania, na które poseł Zych przyniósł kartkę z wypisanymi instytucjami, wyszedł po godzinie, bo - jak stwierdził - to nie miało sensu, gdyż na mocy decyzji premiera Buzka mieli zostać powołani pełnomocnicy do tworzenia województw i ich rolą było ustalanie podziału instytucji. Takim pełnomocnikiem został wtedy Jan Majchrowski. Jak zdradził prezydent, gdy toczyły się rozmowy o mającym powstać województwie, zielonogórscy politycy zabiegali bardzo o to, by w Lubuskiem znalazł się także Głogów – wówczas Zielona Góra znajdowałaby się w geograficznym centrum regionu, co miało dać jej szansę bycia jedyną stolicą.
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama