Sprawa Leszek Wakulicz kontra szpital zakończona ugodą przed sądem. Teraz gorzowska lecznica musi wypłacić byłemu dyrektorowi szpitala 20 tys. zł odszkodowania. Sprawa trafiła do Sądu Pracy po tym, jak dyrekcja szpitala zdecydował się na wręczenie Wakuliczowi zwolnienia dyscyplinarnego.
Krzysztof Cichowlas - rzecznik lecznicy twierdzi, że "ze względów formalnych szpital zdecydował się na podpisanie ugody. Wina pana Wakulicza jest bezsporna. Pan Wakulicz jest odpowiedzialny za wiele zaniedbań". Tymczasem jak powiedział nam obrońca Leszka Wakulicza - mecenas Kazimierz Pańtak, dyrekcja szpitala nie miała podstaw do dyscyplinarnego zwolnienia jego klienta - "Przy dyscyplinarce muszą być tzw. ostre dowody np. pijaństwo, niesubordynacja, kradzież, utrata uprawnień. Natomiast to czy był bardziej czy mniej udolny w prowadzeniu szpitala - ja nie chcę tego oceniać - nie jest powodem do dyscyplinarnego zwolnienia". Z naszych informacji wynika, że Wakulicz ma odebrać pieniądze do 28 maja w kasie szpitala. Jak dodał mecenas Pańtak, ta ugoda kończy spór między jego klientem a obecną dyrekcją lecznicy.
Komentarze