Uczennice gorzowskich szkół uczą się obrony przed gwałcicielem
egorzow.pl - Marcin
24/02/2010 19:24
Dzisiaj w auli Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 1 miało miejsce kolejne ciekawe wydarzenie. Policjanci z Komendy Miejskiej Policji przeprowadzali godzinne szkolenia dla dziewcząt, aby te potrafiły się obronić przed napadem gwałciciela.
Ostatnie tygodnie przynosiły niepokojące informacje z Zielonej Góry, gdzie krążył gwałciciel. Władze miasta Gorzowa w obawie przed jego przybyciem na północ województwa rozpoczęły akcję, która ma podnieść stopień bezpieczeństwa w mieście. Przez cały tydzień w szkołach dziewczyny przechodzić będą nauki samoobrony. Dotyczy to ponad 4 600 uczennic. W ciągu 45 minut młodsi aspiranci Arkadiusz Serafiński oraz Waldemar Pioch pokazywali młodym kobietom podstawowe techniki obrony przed napastnikiem. Najpierw wskazano słabe punkty, takie jak: kostka, kolano, a następnie pokazywano sposoby wydostania się z takich sytuacji jak duszenie z tyłu, z boku i z przodu, atak nożem od tyłu oraz wyjście z sytuacji bezpośredniego zagrożenia, czyli takiej, gdzie napastnik siedzi już na ofierze, leżącej na ziemi. Instruktorzy podkreślali możliwości wokalne. Kiedy jesteśmy zagrożeni naszym pierwszym odruchem powinien być głośny krzyk.
Wrażenia po szkoleniach były niesamowite. Pomimo powagi zagrożenia, dziewczyny dobrze bawiły się w swoim towarzystwie, ćwicząc poszczególne ruchy. Wiele z nich jest zadowolonych, że coś już teraz umieją. Niektórzy jednak mają pewne obawy, co do sposobu przeprowadzania tych lekcji. Oto kilka wypowiedzi uczestniczek:
Ogólnie podoba mi się sam pomysł na takie zajęcia, jednak uważam, że w życiu codziennym jest to niepraktyczne, ponieważ wszystkie ćwiczenia są wykonywane w zwolnionym tempie i pokazywana jest mało rzeczywista sytuacja. Uważam, że jest małe prawdopodobieństwo, że ktoś zaatakuje nas tak, jak nam pokazał pan policjant.
Myślę, że takie godzinne szkolenie nie ma za bardzo sensu, chociaż będziemy się czuły trochę pewniej. Jest to plus, że znamy jakieś techniki i w razie wypadku będziemy potrafiły się obronić.
Uważam, że każda tego typu sytuacja zagrożenia jest inna i nigdy nie da się porównać jednej do drugiej, dlatego takie wyuczone regułki czy też poszczególne działania, jak wykręcenie ręki, czy kopnięcie w nogę, nie mają najmniejszego sensu, bo każdy gwałciciel, każda sytuacja jest inna. W godzinę się tego człowiek nie nauczy, ale zawsze jest to, że jakiś trick znam i może akurat się zdarzy, że przyda mi się on w danej sytuacji.
Wydaje mi się, że wiedza zdobyta na tych zajęciach pomoże mi w pewien sposób bronić się w sytuacjach niebezpiecznych dla mnie. Myślę, że będę się teraz czuła pewniej.
Swoje zdanie na ten temat wygłosił również mł. asp. Arkadiusz Fraczyński:
Ten czas jest dla nas bardzo istotny, ponieważ możemy w ciągu tych 45 minut uświadomić te dziewczyny, że jednak mogą się obronić i mogą coś zrobić w takim kierunku, aby mogły poczuć się bezpieczne. Wiadomo, że naszym celem nie jest nauczyć sztuk walki, tylko pokazać takie podstawowe techniki, które pozwolą im się wyzwolić w razie bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia. Szkoły z nami współpracują. Te 45 minut jest bardzo cenne. Uważam, że dziewczyny wiedzą o co chodzi. Nie trzeba długo tłumaczyć, bardzo szczegółowo pokazywać, ponieważ rozumieją samą istotę naszych zajęć i wykonywanych czynności. Są uśmiechy ironiczne, ponieważ jest to pierwsza taka sytuacja, kiedy przychodzi policjant i pokazuje im co mają robić. Demonstrujemy techniki, których one w życiu de facto nie wykonywały.Ważne jest, żeby zrozumiały, że można się obronić.
Komentarze