Uciążliwi sąsiedzi to problem wielu gorzowian. Narzekamy na ich hałasy, nocne libacje czy też brak uprzejmości. Część z nas pozostawia ten problem, nie skarżąc nikomu, bo często nie wiemy komu i co można zgłosić. Maria Góralczyk-Krawczyk z ZGM mówi, że na zgłaszane przez lokatorów skargi administracje reagują, najpierw wysyłając pisemne upomnienia.
W skrajnych przypadkach może się skończyć nawet eksmisją uciążliwego sąsiada. Wnioski w takich sprawach w ADM są nagminne. "Problemy są różne: jedni zakłócają ciszę nocną, inni rąbią drewno w piwnicy, jeszcze inni wyprowadzają psy bez kagańca i smyczy" - dodaje Maria Góralczyk-Krawczyk. W podobnych sprawach gorzowianie dość często interweniują również na policji. Sławomir Konieczny, rzecznik KMP przestrzega jednak, by funkcjonariuszy wzywać tylko w uzasadnionych przypadkach. Najpierw musimy być zdecydowani, że chcemy później świadczyć przeciwko osobie, która jest dla nas problemem - mówi Konieczny. Nie radzi by przy pomocy policji próbować nastraszyć sąsiada albo w ten sposób załatwiać międzysąsiedzkie porachunki.
Komentarze