Trwa trzydniowy protest w urzędach skarbowych. Urzędnicy narzekają, że są przeciążeni pracą i domagają się wyższych pensji. W gorzowskiej skarbówce 5 procent załogi wzięło urlop na żądanie lub honorowo oddaje krew. Ci, którzy obsługują petentów w okienkach, wykonują swoją pracę wyjątkowo skrupulatnie, jak podczas strajku włoskiego.
Wybór okresu naszej akcji nie jest przypadkowy. Jest mniej urzędników, a ci którzy pracują sprawdzają dokumenty niezwykle skrupulatnie. Trzeba się więc liczyć z kolejkami w urzędzie - mówi Zdzisław Pietkiewicz szef związku zawodowego pracowników gorzowskiej skarbówki.
Z relacji gorzowian wynika, że protest nie przekłada się jednak na wydłużenie okresu oczekiwania przy okienku. Są kolejki, nie jest jednak tak źle byśmy mogli głośno narzekać - mówią petenci.
Zastępca naczelnika gorzowskiej skarbówki zapewnia, że nie ma powodów do paniki. Urząd do końca okresu rozliczeniowego pracował będzie do godziny 18. Do 22. można wrzucać zeznania do urzędomatu a ci, którzy nie chcą przychodzić do skarbówki mogą skorzystać z usług poczty - dodaje naczelni Styrcula.
Akcja protestacyjna zakończy się wraz z końcem okresu rozliczeniowego.
Komentarze