Nie ma i najprawdopodobniej nie będzie przyjaźni między szefami dwóch komitetów Prawa i Sprawiedliwości w Gorzowie. Iskrzy na linii Sebastian Pieńkowski i Marek Surmacz. Ten drugi był dziś gościem w Cafe Batavia i skomentował słowa młodego szefa drugiego, działającego od nieco ponad dwóch miesięcy, komitetu PiS w Gorzowie.
Sebastian Pieńkowski kilka dni temu w Cafe Batavia zarzucił Markowi Surmczowi, że przemawia przez niego rozgoryczenie i poczucie politycznej porażki po wyborach parlamentarnych. Marek Surmacz tymi słowami nie czuje się urażony, ale zrzuca je na karb politycznej "niedojrzałości i niepoczytalności" młodego polityka. Marek Surmacz dodaje również, że dwa sztaby PiSu w Gorzowie działają obok siebie, bez wchodzenia sobie w drogę, ale także bez wyraźnej współpracy. "To dla środowiska politycznego dobre nie jest" - dodaje Marek Surmacz.
Komentarze