Obwodnica już jest, można się nią cieszyć, ale czy uda się zapomnieć o gigantycznym, ponad rocznym opóźnieniu w ukończeniu inwestycji? Z pewnością nie. Mieszkańcy Gorzowa na co dzień widzą zniszczone w centrum jezdnie oraz popękane ściany w budynkach wzdłuż trasy, którą wiódł objazd dla tranzytu.
Jak powiedział nasz dzisiejszy gość w Cafe Batavia, Robert Surowiec, przewodniczący Rady Miasta, pewne jest że wkrótce trzeba będzie zbadać kto stoi za opóźnieniem, ale teraz trzeba docenić, że miasto nareszcie zostało odciążone z ruchu tirów. Najwyższa Izba Kontroli zajmie się terminami oraz tym, czy wszystko było wykonane tak jak trzeba mówi Robert Surowiec. Zapytanie do Izby w tej sprawie złożył szef klubu radnych Forum Dla Gorzowa, Artur Radziński. Dziś wiadomo jednak, że zaniedbania z pewnością nie leżą po stronie miasta. Zachodnia obwodnica Gorzowa jest inwestycją realizowaną przez Generalną Dróg Krajowych i Autostrad w porozumieniu z miastem. Rozpoczęła się 25 kwietnia 2005 roku, jej koszt to około 150 milionów złotych.
Komentarze