Najpierw były trzy, potem jeden, teraz znowu mogą w Gorzowie być dwa szpitale. Dyrekcja lecznicy zastanawia się czy przy ul. Walczaka nie otworzyć osobnej placówki. Chodzi przede wszystkim o psychiatrię, która w obecnym kształcie zadłuża całą lecznicę. Swoje plany zdradziła nam dziś szefowa szpitala Wanda Szumna.
Według niej, choć pracują tam świetni specjaliści oddział jest niedoinwestowany i niedofinansowany.
Coraz bardziej składamy się ku temu, żeby to wydzielić, bo to jest całkowicie inna działalność niż ta, którą prowadzimy przy Dekerta dodała dyrektor szpitala. jak twierdzi, gdyby nie psychiatria, to lecznica byłaby już o kilka milionów do przodu w tzw,. zysku bieżącym.
Jak mówiła dyrektor szpitala, o swoich pomysłach na kolejne oddłużanie placówki będzie rozmawiała z wicemarszałek województwa Elżbietą Polak. Do spotkania ma dojść w sobotę 10 października u wojewody.
Jak ujawniła na naszej antenie, w ostatnim czasie coraz więcej polityków z różnych opcji, domaga się od niej, by zwalniała niektórych pracowników. Nikt mi nie będzie mówił czy mam zwolnić tego albo tamtego. Bo on im się nie podoba. Jak mówi Szumna, dzwonią ludzie ze wszystkich opcji politycznych. Metody działania tych ludzi są jednakowe. "Bez różnicy czy to jest prawa czy lewa strona" - dodała. Twierdzi, że m.in. dlatego ostatnio "puściły jej nerwy".
Komentarze