Chcą czuć się jak pełnosprawni gorzowianie. Marzą im się koncerty i spektakle. Problem w tym, że pewnych rzeczy nie mogą zrobić, bo natrafiają na utrudnienia. Bariery architektoniczne uniemożliwiają niepełnosprawnym, poruszającym się na wózku inwalidzkim chodzenie do teatru. Podczas Międzynarodowego Dnia Teatru mówimy też o problemach.
Na tę sprawę zwróciła naszą uwagę Barbara Kadziewicz przewodnicząca lubuskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych w Gorzowie - "To problem, z jakim borykamy się od dłuższego czasu. Jeżeli da się coś zrobić, będziemy wszyscy bardzo zadowoleni". Dyrektor Teatru Jan Tomaszewicz wie o problemie. Sam przyznaje, że jego pracownikom jest przykro, gdy wnoszą osobę na wózku do teatru. Jak mówi, to krępujące przede wszystkim dla niepełnosprawnych. Jak twierdzi Tomaszewicz, trzeba zmienić tę nienormalną sytuacje. Tym bardziej, że w granej w teatrze sztuce "Chłopcy z Placu Brani" - występuje też niepełnosprawny chłopiec. Jak mówi dyrektor, potrzebuje współpracy i wsparcia, by pozbyć się barier architektonicznych. W walce z barierami architektonicznymi liczy na dofinansowanie ze strony Urzędu Marszałkowskiego.
Komentarze