Reklama

Tak jest w ""Jedenastce""

18/11/2007 18:03
Szkoła Podstawowa nr 11 rozpoczęła swą pracę dydaktyczno–wychowawczą 1. września 1976 roku. "Historia placówki nierozerwalnie związana jest z rozwojem osiedla Staszica, wraz z którym coraz bardziej oczywista stawała się decyzja o utworzeniu szkoły" – mówi dyrektor szkoły, Jacek Kiecana.
W "jedenastce" uczą się kolejne pokolenia gorzowian. "Absolwenci naszej szkoły zapisują tu swoje dzieci, przywożą pociechy nawet z odległych punktów miasta" - mówi nauczycielka wychowania początkowego, Jolanta Lipińska.
W pierwszym roku działalności naukę w szkole rozpoczęło 773. uczniów i była to największa liczba młodych gorzowian przyjętych do placówki. Obecnie do szkoły uczęszcza 315 uczniów, którzy osiągają jedne z lepszych wyników w sprawdzianie dla szóstoklasistów. W ubiegłym roku szkoła znalazła się na trzecim miejscu wśród placówek publicznych.
Szkoła realizuje różnego rodzaju programy autorskie takie jak tydzień ekologiczno-zdrowotny czy nagrodzony przez kuratorium program przeciwko agresji i przemocy. Przy współpracy z pracownikami Urzędu Skarbowego nauczyciele uczą dzieci przedsiębiorczości i oszczędzania. W szkole uczniowie skorzystać mogą także z wachlarza zajęć pozalekcyjnych.
Szkoła Podstawowa nr 11 przez lata funkcjonowała jako jednostka samodzielna, teraz jednak weszła w skład Zespołu Szkół Sportowych. „To połączenie dla placówki okazało sie korzystne, szkoła odżyła i wraca do lat świetności” – mówi dyrektor szkoły Jacek Kiecana. "Mimo różnego rodzaju zmian pozostaliśmy szkołą z tradycjami" – uważa pedagog Magdalena Krawczyk.
By zapewnić dzieciom poczucie bezpieczeństwa w szkole zamontowano monitoring. Zdaniem nauczycieli, dużym atutem szkoły jest lokalizacja. Szkoła mieści się bowiem na skraju osiedla w oddaleniu od ruchliwych ulic.
Jak wszystkie placówki oświatowe "Jedenastka" zmaga się też z różnego rodzaju bolączkami. Jedną z nich może okazać się w przyszłości problem z naborem, jako że "Osiedle Staszica po prostu się starzeje i jest coraz mniej dzieci" - mówi dyrektor szkoły. Nauczycielka Jolanta Lipińska zwraca uwagę na bardziej codzienne problemy np. brak pieniędzy na remont budynku - wymianę okien czy podłóg. Jedną z bolączek szkoły jest także brak auli, dyrekcja nie załamuje jednak rąk i już przygotowuje projekty jak tanio i szybko dorobić się odpowiedniego pomieszczenia.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama