Niektórzy mówią, że szykują się wręcz rewolucyjne zmiany. Chodzi o egzaminy na prawo jazdy. Nasze przepisy muszą być dostosowane do norm unijnych. Już wiemy, że zamiast 40 minut, egzamin praktyczny na prawo jazdy ma trwać o kwadrans krócej. Już po 25 minutach egzaminator będzie mógł zakończyć egzamin, jeżeli kandydat na kierowcę szybko wykona cały program części praktycznej.
Teraz nawet jeśli przyszły kierowca nie popełnia błędów i sprawnie wykonuje wszystkie manewry, nie można skrócić jazdy poniżej 40 minut. Krócej też kandydaci na kierowców czekaliby na przystąpienie do takiego egzaminu. Teraz pierwszeństwo mają ci, którzy oblali sprawdzian praktyczny. W planach jest, by pierwsze na egzamin były zapisywane osoby kończące kurs w szkole nauki jazdy. Władysław Drzazga prezes Stowarzyszenia Instruktorów i Wykładowców Kształcenia Kierowców w Gorzowie, uczestniczył w konsultacjach społecznych odnośnie proponowanych zmian. Dzięki skróceniu czasu egzaminu praktycznego, więcej osób mogłoby danego dnia podjeść do sprawdzianu. W ciągu 25 minut można też popełnić mniej błędów niż w ciągu 40 - przekonuje Anna, która od marca ma prawo jazdy. Jak nie trudno się domyślić, podobnie jak większość, nie zdała za pierwszym razem. Według zapowiedzi zmiany mają wejść od marca. Jak powiedział nam Władysław Drzazga, dziś w sprawie terminu rozmawiał z ministrem infrastruktury, który zapewniał go jeszcze tylko trzeba dokonać kosmetyczne poprawki i zmiany można wprowadzać.
Komentarze