Reklama

Szukają na gorzowskich półkach

14/11/2007 22:39
Pracownicy Inspekcji Handlowej sprawdzają czy w gorzowskich sklepach z zabawkami nie ma koralików Bindeez, którymi zatruło się już kilkoro dzieci na świecie. Koraliki pokryte są specjalnym rozpuszczalnikiem, ułożone obok siebie i spryskane wodą tworzą wzory. Niestety zdarza się tak, że zamiast wody, do połączenia koralików, dzieci używają śliny bądź połykają małe kuleczki.
Zabawkę wyprodukowano w Chinach - to już kolejny produkt z tego kraju, który może zaszkodzić dzieciom. Jednak nie wszystkie koraliki muszą być szkodliwe - mówi główny specjalista w inspekcji handlowej w Gorzowie, Kazimierz Szymański. "Trujący rozpuszczalnik nie był używany cały czas, wprowadzono go dopiero na pewnym etapie produkcji" - mówi Kazimierz Szymański. Osoby, które zdążyły kupić "Magiczne kuleczki" mogą zwrócić je do sklepu, jednak jak dotąd w punktach w Gorzowie nie znaleziono ani jednego opakowania feralnej zabawki. Wiadomo, że zabawkę mogli kupić zielonogórzanie.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama