Reklama

Szpitalne procedury zagrażają życiu pacjentów

11/12/2007 21:26
To normalne szpitalne procedury - tak sytuację, która miała miejsce w szpitalu przy ulicy Dekerta, wyjaśnia lekarz, który odmówił wczoraj udzielenia pomocy chorej 86-letniej kobiecie, ponieważ ta nie została przywieziona do lecznicy karetką pogotowia, a przez rodzinę.
Rzecznik szpitala Krzysztof Cichowlas tłumaczy, że szpital ma obowiązek udzielenia pomocy każdemu, ale tylko w sytuacjach zagrożenia życia, natomiast tu takiej nie było. Przypadkami bólowymi i nagłymi zajmuje się ambulatorium przy ulicy Walczaka. Andrzej Szmit – konsultant wojewódzki w dziedzinie medycyny ratunkowej mówi, że konflikty na linii lekarz – pacjent zdarzają się, ale nie może być takiej sytuacji, że są ważniejsze od zdrowia. "Uważam, że ktoś powinien się tym zająć" – dodaje Andrzej Szmit. Wysłał on już pismo do wojewody, by ta wszczęła postępowanie sprawdzające, czy w szpitalu procedury funkcjonują prawidłowo.
Sprawą z urzędu zajmie się gorzowska prokuratura. Będzie sprawdzać czy w tym przypadku nie doszło do nieudzielania pomocy osobie narażonej na utratę zdrowia lub życia.
Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama