Reklama

Szpital został na lodzie...

23/01/2008 23:18
Wydał kilkadziesiąt tysięcy złotych, nie dostał ani złotówki. Chodzi o pieniądze jakie lecznica przeznaczyła na zabezpieczenie leków i opieki medycznej podczas zeszłorocznego Przystanku Woodstock w Kostrzynie. Dyrektor lecznicy upomina się o zwrot środków u burmistrza Kostrzyna i starosty gorzowskiego. Na razie bezskutecznie.
Wywołany do tablicy odbija piłeczkę. Jak powiedział nam wicestarosta Grzegorz Tomczak, nie było żadnej umowy między szpitalem a starostwem, nie będzie zatem zwrotu pieniędzy. Jak twierdzi Starostwo Powiatowe, umowy podpisywali przedstawiciele Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Przedstawiciele WOŚP potwierdzają słowa wicestarosty co do podpisywania umów ze szpitalami. Jednak jak powiedział nam Krzysztof Dobies – rzecznik Fundacji Jurka Owsiaka, takiej umowy nie było z gorzowskim szpitalem. Porozumienie w sprawie zabezpieczenia Przystanku Woodstock, podpisano z lecznicami w Dębnie i Kostrzynie. Jak dodaje Dobies, gdy okazało się, że kostrzyński szpital jest w bardzo złej kondycji finansowej, fundacja ściągnęła do zadłużonego szpitala wielu lekarzy.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama