Choć mamy dopiero połowę roku, szpitale już zaczynają odsyłać chorych. Boją się, że NFZ nie zapłaci im za tzw. nadwykonania. Wyjątkiem nie jest szpital w Gorzowie, który też zachowuje ostrożność w przyjmowaniu większej liczby chorych, niż ma to zakontraktowane z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Placówka po prostu zapisuje na przyszły rok tych pacjentów, którzy nie mają bezpośredniego zagrożenia życia i mogą zostać przebadani w późniejszym terminie.
- Nie możemy ryzykować i pozwolić sobie na pogłębianie deficytu. Proszę pamiętać o tym, że badania będę wykonywane w przypadkach nagłych i pilnych, bo za to NFZ płaci obowiązkowo - mówi dyrektor szpitala Andrzej Szmit.
NFZ już w zeszłym roku dał jednoznaczny sygnał, że za chorych ponad plan nie zapłaci. W gorzowskim szpitalu pacjenci już zapisywani są na następny rok między innymi w poradniach specjalistycznych.
Komentarze