Dyrekcja gorzowskiego szpitala zwróciła się ponownie do prezydenta o umorzenie kosztów egzekucyjnych w kwocie ponad 125. tys. złotych. Chodzi o koszty, jakie narosły przy okazji niepłacenia podatku od nieruchomości. Lecznica winna była miastu ok. czterech milionów złotych i ten podatek prezydent umorzył. Pozostały koszty egzekucji.
A na ich umorzenie nie pozwala prawo. Wniosek przeanalizowało Biuro Egzekucji Administracyjnej. Okazało się, że miasto nie może podjąć takich działań mówi rzecznik prasowy magistratu Jolanta Cieśla. Darowana została główna kwota w wysokości 4. mln. zł, pochodząca z niezapłaconego podatku od nieruchomości. Darowane zostały także odsetki, ale koszty egzekucyjne nie mogą. Biuro Egzekucji stwierdza, że podatki stanowią 0,94% kosztów szpitala. Natomiast koszty egzekucyjne, czyli te 125 tys. zł, to zaledwie 0,09% kosztów placówki. Nie jest to więc suma wygórowana tłumaczy Cieśla. Nie bez znaczenie jest także to, że skoro szpital zaczął przynosić zyski, to nie ma podstaw prawnych, by umarzać spłatę kosztów. Prezydent podtrzymał więc opinię kierownika Biura Egzekucji i szpital będzie musiał oddać miastu zaległe pieniądze.
Komentarze