Sprawa były rzecznik szpitala kontra szpital wciąż na wokandzie. Dziś odbyła się kolejna rozprawa. Chodzi o umowę o zakazie konkurencji, dzięki której Krzysztof Cichowlas już po zwolnieniu z pracy przez rok miał pobierać pensję.
Dziś sędzia przesłuchała świadków, byłego zastępcę dyrektora do spraw lecznictwa Piotra Dębickiego, zastępcę do spraw finansowych Stefana Urbicha i poprzedniego dyrektora placówki, Wandę Szumną. Ta ostatnia zeznała, że umowy o zakazie konkurencji zawierane były wyłącznie dla dobra szpitala.
Po rozprawie pełnomocnik szpitala mecenas Katarzyna Szafrańska przedstawiła swoje wątpliwości dotyczące zawartych umów. Jej zdaniem zawierane były one wyłącznie po to, by po zwolnieniach zapewnić jeszcze przez jakiś czas płynność finansową zwolnionym pracownikom.
Umowy o zakazie konkurencji ze szpitalem podpisali również Piotr Dębicki, jak i Stefan Urbich Z nimi jednak zostały one zerwane. Krzysztof Cichowlas nie walczy o całą kwotę, tylko jak twierdzi o symboliczne 8 200 złotych.
Rozprawa odroczona została do 13 maja. Wtedy przesłuchani zostaną kolejni świadkowie, radca prawny Leszek Kania, który opiniował umowy o zakazie konkurencji i obecny dyrektor szpitala Andrzej Szmit.
Komentarze