Jest szansa na to, że jeśli znajdą się pieniądze, to Wydział Edukacji utworzy dodatkowy oddział przedszkolny. W której placówce, na razie nie wiadomo. Do wczoraj rodzice, których dzieci nie dostały się do przedszkoli, mogli składać odwołania. Takich podań wpłynęło ponad 20, stąd pomysł na utworzenie dodatkowej grupy. Jak nam powiedział dyrektor Wydziału Edukacji, Adam Kozłowski, najpierw prezydent musi podjąć decyzję o utworzeniu oddziału, a potem urzędnicy zajmą się przygotowywaniem i remontowaniem sali w którejś z placówek. To jednak i tak nie zaspokoi tegorocznych potrzeb gorzowian.
Rotacje w gorzowskich przedszkolach mogą potrwać nawet do sierpnia. Urzędnicy liczą na to, że część rodziców 6–latków, których dzieci dostały się do przedszkoli, przeniesie swoje pociechy do oddziałów przy szkołach. Zwolni to miejsca dla innych, młodszych dzieci. Jednak i tak niektórym pozostanie opieka niań i babć.
Komentarze