W piątek wieczorem w kinie Helios, wczoraj w Klubie Magnat. Sceny jak z filmu rozegrały się kilka minut po godzinie 1.00 w nocy. Do lokalu wtargnęła grupa mężczyzn, zaczęli się bić, łamać krzesła, jeden z mężczyzn miał siekierę. Policja zatrzymała tylko jednego uczestnika zdarzenia.
Nasza słuchaczka relacjonuje, że do klubu, w którym spokojnie bawili się młodzi ludzie, wtargnęło około dziesięciu mężczyzn. "Zaczęli się bić, rzucać krzesłami, zgasła muzyka, nikt z nas nie wiedział, co zrobić. Jeden z nich miał siekierę i zranił chłopaka, który nie był w chuligańskiej grupie, w ramię" - opowiada Beata. W końcu mężczyźni wybiegli, wybijając dwie szyby. Zraniony chłopak wyszedł z lokalu, a zszokowani i przestraszeni goście klubu czekali na policję, bo - jak relacjonuje nasza słuchaczka - po prostu bali się wyjść na zewnątrz. Policji udało się złapać tylko jednego uczestnika rozboju. 17-letni chłopak miał we krwi ponad 1,5 promila alkoholu. Został przewieziony do Policyjnej Izby Zatrzymań, tam przebywa do chwili obecnej. Jak powiedział rzecznik gorzowskiej policji, Sławomir Konieczny, chłopak - mieszkaniec Gorzowa - odpowie za zniszczone mienie. Właściciel lokalu wycenił je na ponad tysiąc złotych.
Komentarze