Strajk w gorzowskich placówkach oświatowych rozpoczęty. Przystąpiła do niego większość szkół i przedszkoli. Jak już sprawdziliśmy, np. w Przedszkolu Miejskim nr 7 przy ul. Głowackiego - pustka. Do placówki rodzice przyprowadzili tylko dwójkę dzieci. Większość zabezpieczyła opiekę swoim pociechom w domu.
W placówce, którą odwiedziliśmy maluchami opiekuje się jedna nauczycielka i pani dyrektor. Strajkuje tam 9 przedszkolanek i obsługa administracyjna. Jak mówią protestujące, domagają się zwiększenia płac do 2010 roku o 50 procent, utrzymania dotychczasowych przywilejów i uprawnień emerytalnych. Jak twierdzą, ważne jest dla nich, by praca, którą wykonują była doceniana. Często zdarza się, że przedszkolanki są traktowane jak opiekunki do dzieci narzekają pracownice placówki. Jak się dowiedzieliśmy, dzisiejszy strajk nie przeszkodzi uczniom np. Liceum nr 1 przy ul. Puszkina w zaplanowanym egzaminie maturalnym. Tego dnia w komisji egzaminacyjnej zasiada dyrektor placówki Ewa Szmit. Jak powiedział nam lubuski kurator oświaty, Roman Sondej nasz gość w Cafe Batavia, nie ma sygnałów, by wystąpiły jakieś utrudnienia w czasie dzisiejszych egzaminów dojrzałości. Jak dodaje kurator, w piątek odbędą się rozmowy ZNP z rządem. Ma nadzieję, że w czasie negocjacji zostanie osiągnięty kompromis. Jak zauważa Sondej strona związkowa nie domaga się już podwyżki płac w tym roku, tylko rozłożenia jej na lata. Dzisiejszy strajk pracowników oświaty zrzeszonych w ZNP potrwa cały dzień.
Komentarze