Nie jest dobrze, a może być jeszcze gorzej. Dziś do strajkujących pocztowców z poczty przy ulicy Jagiellończyka dołączyli pocztowcy z ulicy Okólnej. Oznacza to, że np.okoliczni mieszkańcy mogą na próżno czekać dziś na listonosza. Pozostałe urzędy pracują normalnie, nie oznacza to jednak, że nie są zainteresowane przyłączeniem się do protestu mówi szef związku Solidarność w Poczcie Głównej - Sławomir Steltman.
Urząd przy Okólnej przerwał pracę w pełnym wymiarze, tak więc doraźnie wypłacane są tylko świadczenia emerytalne i rentowe. Trudno mi jednak powiedzieć, jak długo będzie to funkcjonowało w takiej właśnie formie. Mamy sygnały od koleżanek i kolegów z innych urzędów pocztowych, którzy pytają się, jak rozwija się sytuacja. Wyrażają też chęć do przystąpienia do akcji strajkowej- mówi Steltman. Przypomnijmy, pracownicy Poczty Polskiej strajkując chcą skłonić dyrekcję spółki do podwyżek wynagrodzeń o 537 złotych brutto. Władze Poczty proponują 305 złotych brutto. Sławomir Steltaman zapowiada, że strajk będzie trwał tak długo, jak długo dyrekcja nie zgodzi się na oczekiwane przez pocztowców podwyżki.
Komentarze