Ponad 150 agregatów prądotwórczych, 21 jednostek pływających i 300 tysięcy worków z piaskiem tak przygotowana jest Ochotnicza i Państwowa Straż Pożarna w Lubuskiem do ewentualnych podtopień i powodzi. Straż dysponuje też pojazdami, które potrafią sobie poradzić nawet na podmokłym terenie. Jak mówi Dariusz Żołądziejewski, w sytuacjach kryzysowych do akcji angażuje się wszystkich strażaków w bardzo krótkim czasie. Rzecznik lubuskich strażaków podkreśla, że w likwidowaniu skutków powodzi bardzo istotne jest szybkie wypompowanie wody z domów. ""Do tego typu działań doskonale nadają się pompy szlamowe, którymi również dysponujemy"" - uspokaja Dariusz Żołądziejewski.
Przypomnijmy jednak, że - zdaniem specjalistów - na razie sytuacja na rzekach w regionie jest stabilna. Warta uwalnia się od lodu sama, a na Odrze z zatorami walczą polskie i niemieckie lodołamacze.
Komentarze