Zima nie odpuszcza. Denerwują się kierowcy, ale cieszą dzieci. Taka pogoda to doskonała okazja do zimowych szaleństw. Problem jednak w tym, że w Gorzowie bezpiecznie poszaleć z górek raczej się nie da. Brakuje stoku z prawdziwego zdarzenia - mówią gorzowianie.
Mieszkańcowi osiedla Piaski, który z kilkuletnią córką Karoliną "chodzi na sanki" na górkę tuż przy bloku marzy się taka gorzowska Malta. Bezpiecznym miejscem do jazdy byłby niewątpliwie stok narciarski, o którym w zeszłym roku było dość głośno. O takiej inicjatywie na naszej antenie mówił prezydent Gorzowa. Teraz, gdy zima za pasem zapytaliśmy Tadeusza Jędrzejczaka, jakie są szanse na realizację pomysłu. Okazało się, że stoku jednak nie będzie. Jak powiedział, miejsce oglądali już nawet fachowcy z Krakowa, zostały opracowane założenia do projektu. Jednak jak dodał prezydent Gorzowa, ze względu na ważniejsze cele, jakie stoją przed miastem, stok nie będzie przygotowywany.
Jak zapowiedział jednak Tadeusz Jędrzejczak, będzie chciał by w mieście niektóre górki zostały w odpowiedni sposób zabezpieczone. Polecę moim pracownikom żeby rozejrzeli się w mieście. Mamy przecież piękne Zacisze, kilka parków z górami" - dodał Tadeusz Jędrzejczak.
Komentarze