Turyści przyjeżdżający do Gorzowa kręcą głową z niedowierzaniem - tak pięknie położone nad rzeką miasto i nie ma własnego statku wycieczkowego? Suche lato dobitnie pokazało, że zabytkowy lodołamacz "Kuna" sprawdza się jako pływające muzeum i ambasador Gorzowa na głębszych wodach polskich i niemieckich rzek, ale nigdy nie zapewni letnich regularnych rejsów pasażerskich w swoim porcie macierzystym, tak jak chcieliby tego mieszkańcy. Świadomość tego ma prezydent Tadeusz Jędrzejczak i dlatego chce kupić dla Gorzowa statek jak tylko zmodernizowany zostanie wschodni bulwar.
W tym roku radni zapisali już 20 tysięcy złotych na sporządzenie dokumentacji technicznej wschodniego bulwaru. Cała inwestycja kosztować ma 4 miliony złotych. Prezydent liczy, że zostanie dofinansowana z Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego.
Komentarze