Coraz więcej jest sceptycznych głosów, że Klub Żużlowy Stal nie zdąży z pracami na stadionie przy Śląskiej. Prezes Władysław Komarnicki uspokaja "Wszystko będzie na czas!"
"Mają pecha, że Prezes tego klubu jest od 40 lat budowlańcem. Mi nikt kitu nie wciśnie. Wystarczyło tylko odpowiednio ułożyć harmonogram prac i dzięki temu nawet przy wysokich mrozach będziemy działać" - powiedział szef Stali. Jak twierdzi działacze są na bieżąco w kontakcie z władzami ekstraligi.
Na stadionie przed rozpoczęciem sezonu musi znaleźć się 5 tysięcy indywidualnych miejsc siedzących i one właśnie są priorytetem.
Drugim ważnym przedsięwzięciem będzie budowa trybuny. Być może będzie to konstrukcja stalowa i podwieszana, bo właśnie w tym kierunku idą wszelkie uzgodnienia z projektantami. Władysław Komarnicki chciałby, żeby całość wykonała jedna firma.
Wedle zapewnień opóźnień nie będzie i w nowym ekstraligowym sezonie kibice będą mieli do dyspozycji piękny obiekt z nowoczesną infrastrukturą.
Komentarze