Z ""wojny tłumikowej"" trzeba się wycofać i to szybko - uważa Jerzy Synowiec. - Inaczej Gorzów zostanie z pamiątką w postaci stadionu żużlowego za 40 mln złotych, który będzie służył wyłącznie wyścigom kłusaków i raz w roku wystawie psów oraz kotów. Zdaniem byłego sternika gorzowskiego klubu, a obecnie radnego, organizatorzy protestu przeciwko nowym tłumikom nie wiedzieli co robią i z kim zaczynają walkę. Nie uzyskali też wystarczającego poparcia choćby wszystkich żużlowców i prezesów klubów. Zdaniem Synowca władze polskiego żużla zrobiły ""kleksa w spodnie"". Koniec będzie taki, że wycofają się z protestu.
A jaki będzie nowy sezon Stali według Jerzego Synowca? Ciężki. - Ja osobiście kolejnych porażek z Falubazem już nie zdzierżę- mówi radny PO.
Jerzy Synowiec przewiduje, że kibice wypełnią rozbudowany gorzowski stadion żużlowy na pierwszym meczu żużlowym. - Na kolejnych stadion będzie w połowie pusty. Jak dodaje radny, to kolejny przykład gorzowskiej gigantomanii.
Komentarze