Jest szansa, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ponownie zajmie się cenami paliw na gorzowskich stacjach. Przypomnijmy w 2004 roku gdy urząd po raz pierwszy przyjrzał się tej sprawie. Wówczas nie udało się udowodnić, że w Gorzowie mamy do czynienia ze zmową cenową.
Choć takie sygnały były, nawet do naszej redakcji z takimi informacjami dzwonili byli pracownicy stacji paliw. Być może teraz uda się udowodnić, że na gorzowskich stacjach nie wszystko odbywa tak jak być powinno. Radny Robert Surowiec deklaruje, że miasto wystosuje wniosek do UOKiK o ponowne zbadanie sprawy. Jak powiedział nam prezes tej instytucji - Marek Niechciał, który dziś gości w Gorzowie potrzebne są nowe dowody na obecność paliwowej zmowy cenowej. Dopiero wówczas sprawa trafi do sądu. Prezes liczy na byłych pracowników stacji paliw, którzy zgodzą się podzielić swoją wiedzą na temat ewentualnych nieprawidłowości. Jeśli w Gorzowie mamy do czynienia ze zmową cenową, a któraś ze stacji przyzna się do takich praktyk, Urząd gwarantuje jej dużo niższe kary. A te mogą sięgnąć nawet 10% obrotu.
Komentarze