Nasz słuchacz rok temu sprzedał samochód. Dokonał wszystkich formalności, wymaganych przy wyrejestrowaniu auta zgłosił to do Wydziału Komunikacji oraz ubezpieczyciela. Jak się okazało - auto jest zarejestrowane wciąż na niego. Trzy miesiące temu otrzymał pismo z policji, że "jego" samochód spowodował kolizję, a w tym tygodniu kołobrzeska Straż Miejska przysłała mu pismo o przekroczeniu prędkości.
Wyszło więc na to, że nowy właściciel nadal nie przerejestrował samochodu. "W takiej sytuacji jesteśmy bezsilni" tłumaczy zastępca naczelnika Wydziału Komunikacji Marek Kubik. Przepisy nakazują nowemu właścicielowi zarejestrowanie auta w ciągu 30. dni od jego nabycia, jeśli jednak nie dopełni on tego obowiązku, nic mu z tego tytułu od strony urzędników nie grozi. Gdyby osoba sprzedająca auto została po zgłoszeniu tego faktu wyrejestrowana z systemu jako właściciel, a kupująca jeszcze tego nie zgłosiła, mielibyśmy sytuację, w której auto nie miałoby żadnego właściciela. Stąd nakazany jest okres 30 dni, aby sytuację uaktualnić. Nie zmienia to jednak faktu, że nie mamy żadnych instrumentów, aby nowego właściciela zmusić do wizyty w Wydziale Komunikacji- rozkłada ręce Marek Kubik. Jak się okazuje, takie metody ma policja. Jeśli nowy właściciel nie zarejestruje na siebie pojazdu w ciągu 30 dni od kupna, popełnia wykroczenie. Musi się liczyć z konsekwencjami w postaci co najmniej mandatu karnego, ale także skierowania wniosku o ukaranie. Grzywna za popełnienie tego wykroczenia może być orzeczona nawet w wysokości do 5 tysięcy złotych - tłumaczy naczelnik sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji Wiesław Widecki. Pan Jan musi więc udać się na policję i złożyć tam stosowne zawiadomienie.
Komentarze