Miasto sprawdzi czy Lubuskie Centrum Wolontariatu w pomieszczeniach przy Moniuszki prowadzi deklarowaną przez siebie działalność. Stanie się tak na skutek wniosku radnej Grażyny Wojciechowskiej, która w kontekście braku miejsc w przedszkolach, zaproponowała, by chociaż tymczasowo zaadaptować pomieszczenia LCW w Gorzowie. Zdaniem radnej bowiem, nic się tam nie dzieje.
Tymczasem w budżecie miasta znalazły się pieniądze, na remont i zaadaptowanie pomieszczeń w miejskich przedszkolach nr 10, 12 i 27. Do tych placówek bowiem skierowane są dzieci, które nie znalazły miejsc w przedszkolach podczas pierwszego naboru. Jak mówi naczelnik Wydziału Edukacji Adam Kozłowski, adaptacja tych pomieszczeń to maksimum możliwości lokalowych. Dodaje również, że sytuacja z brakiem pomieszczeń w przedszkolach zmieni się, gdy w życie wprowadzona zostanie ustawa, nakładająca obowiązek szkolny na sześciolatków. Wówczas miasto będzie w stanie przygotować wygodne pomieszczenia dla 3, 4 i 5-latków. Tymczasem teraz, dzieci muszą na jakiś czas zająć dodatkowe sale, czasem nawet pomieszczenia sportowe. Tymczasem z takim rozwiązaniem nie zgadza się radna Grażyna Wojciechowska. Jak mówi, dopóki nie powstanie przedszkole na Górczynie, można stworzyć dodatkową placówkę dla dzieci w budynku Lubuskiego Centrum Wolontariatu, w którym, zdaniem radnej, nie jest prowadzona żadna działalność. "Możemy podejmować różne inicjatywy" tłumaczy tymczasem wiceprezydent Ewa Piekarz nie możemy jednak inwestować w budynki, które nie należą do miasta. Póki co, podjęto decyzję, że w Lubuskim Centrum Wolontariatu zostanie przeprowadzona kontrola, czy rzeczywiście stowarzyszenie prowadzi deklarowaną wcześniej działalność.
Komentarze