Sprawa Roberta Surowca umorzona. Taką decyzję podjął dziś Sąd Rejonowy w Gorzowie. Prokuratura zarzucała Robertowi Surowcowi niezgodne z prawem zapisywanie ludzi do funduszy emerytalnych. Sędzia uznał, że stopień społecznej szkodliwości w tej sprawie jest znikomy i postępowanie umorzył mówi wiceprezes Sądu Okręgowego w Gorzowie Roman Makowski.
Działanie oskarżonego nie prowadziło do wymiernego uszczerbku w interesach finansowych funduszu emerytalnego. Sposób i okoliczności popełnienia zarzucanych czynów nie wskazywał na to, aby oskarżony działał w sposób długotrwały i nie próbował w swoisty sposób werbować przypadkowych osób do zawierania tych umów. Nieprawidłowości związane z zawieraniem tych umów dotyczyły tylko bardzo wąskiej liczby klientów, a przedstawienie oferty funduszu emerytalnego nie narażało na szwank interesów osób przystępujących do tego funduszu. Mogły one podjąć suwerenną decyzję, czy chcą one do niego przystąpić, czy też nie. W ocenie Sądu Rejonowego również brak jest możliwości przypisania oskarżonemu chęci wzbogacenia się czy też zwiększenia zysków firmy - uzasadniał Makowski. Odkąd 14 lat temu 4 czerwca wziąłem ślub z moją żoną, jest to mój szczęśliwy dzień. Szczęście nie opuściło mnie także dziś mówił zadowolony Robert Surowiec. Prawnik tłumaczył mi, że rzadko się zdarza, aby sąd umarzał tego typu sprawy, mimo że skierowałem taki wniosek. Te rzeczy, które w nim podniosłem, były jednak na tyle oczywiste i bezdyskusyjne, że sprawa została umorzona. Ja mówiłem od początku, że jestem niewinny. Jestem spokojnym, uczciwym człowiekiem. Ta sprawa kosztowała mnie trochę siwych włosów i stresu, ale od początku mówiłem, że wierzę w polski wymiar sprawiedliwości i dzisiaj mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwym człowiekiem komentował Surowiec. Jak dodał, jest jeszcze za wcześnie, by mówić o tym, czy będzie chciał powrócić na stanowisko przewodniczącego Rady Miasta. Radny chce to przemyśleć najpierw z żoną, a następnie z obecną przewodniczącą Krystyną Sibińską.
Komentarze