25 krzesełek stadionowych zostało wczoraj połamanych w sektorze, w którym podczas wczorajszego meczu derbowego Cealum Stal Gorzów kontra Falubaz Zielona Góra siedzieli kibice z Zielonej Góry. Jedno z siedzisk - koloru niebieskiego - poleciało na tor podczas biegu i niemal uderzyło w rozpędzonego Mateja Zagara. Jak nam powiedział dzisiaj wiceprezes Stali Gorzów - Ireneusz Zmora - dzisiaj w tej sprawie trafiło zawiadomienie do prokuratury. - Gdyby krzesełko poleciało na tor w przerwie między biegami, wtedy mówilibyśmy o akcie wandalizmu. Trwał jednak wyścig i jadący zawodnicy byli narażeni na utratę życia, dlatego takie a nie inne działania ekstraligii - wyjaśnia. Jak dodaje Ireneusz Zmora, podczas meczu do każdego biletu jest przypisane krzesełko, nie trudno więc będzie ustalić, które i przez kogo zostało połamane. Tym bardziej, że działał system monitoringu. Co prawda część krzesła, która poleciała na tor, była bez numeru, bo numery są umieszczone na oparciach, ale i tak sprawca zostanie ustalony - dodaje Ireneusz Zmora. Robert Dowhan - prezes Falubazu Zielona Góra - jest zbulwersowany zaistniałą sytuacją. - Ten akt wandalizmu musi być ukarany - dodaje i zapowiada, że zielonogórski klub zrobi też wszystko, aby pomóc w znalezieniu wszystkich sprawców, którzy połamali siedziska. Przypomnijmy, podczas ubiegłorocznych derbów lubuskich, w sektorze gości uszkodzonych zostało około 80 siedzisk, wtedy gorzowski klub naprawił szkodę na własny koszt.
Komentarze