Kilka miesięcy temu z kasy zniknęło prawie trzysta tysięcy, postępowanie trwa nadal, a tymczasem nauczyciele powoli odzyskują swoje pieniądze. A chodzi o Oświatową Kasę Zapomogowo - Pożyczkową. W styczniu mówiliśmy o tym, że z puli pieniędzy zgromadzonych w Kasie zniknęło blisko 270 tysięcy złotych, a wraz z nimi osoba, która odpowiadała za finanse.
"Ciągle przesłuchiwane są osoby w charakterze świadków, które miały jakikolwiek związek z funkcjonowaniem Kasy Zapomogowo - Pożyczkowej. Trzeba ustalić ile osób zostało pokrzywdzonych i gdzie może przebywać osoba, które te pieniądze zdefraudowała" - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie - Dariusz Domarecki.
Jak dodaje Dariusz Domarecki trudno powiedzieć ile jeszcze ta sprawa może potrwać.
Tymczasem jak się dowiedzieliśmy, niektórzy nauczyciele już odzyskali swoje oszczędności. W tym celu pisali wnioski do sądu. Jednak pieniędzy nie wystarczyło dla wszystkich, dlatego część z pokrzywdzonych osób musi jeszcze poczekać.
Komentarze