Sprawa Andrzej Andrzejczak kontra szpital trafiła do Sądu Pracy. Dotychczasowy szef "Solidarności" w gorzowskiej lecznicy odwołał się od decyzji dotyczącej dyscyplinarnego zwolnienia. Jak zapowiada, sprawa trafi też do prokuratury.
Chodzi o - jego zdaniem - "uciążliwe dyskryminowanie pracowników".
Przypominamy, Andrzejczak został zwolniony w trybie dyscyplinarnym przez dyrektor szpitala. Wanda Szumna w swoim piśmie poinformowała członków Komisji Zakładowej, że Andrzejczak nie dostarczył aktualnych, okresowych badań lekarskich, poza tym 10 czerwca brał udział w demonstracji pracowników służby zdrowia, która odbyła się w Częstochowie. Jednym z głównych zarzutów było to, że uczestniczył on w Walnym Zebraniu Delegatów Solidarności Regionu Gorzowskiego, mimo że był na zwolnieniu chorobowym. Te dwa zdarzenia - zdaniem dyrektor Szumnej- uzasadniały rozwiązania umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym.
W obronie zwolnionego dyscyplinarnie Andrzejczaka w obronie stanął szef gorzowskiej Solidarności Jarosław Porwich.
Komentarze