Reklama

Sprawa dotycząca atrapy bomby w bankomacie - umorzona

RMG Fm
07/05/2009 20:20
Postępowanie w sprawie podłożenia atrapy ładunku wybuchowego w gorzowskim banku - umorzone. Prokurator podjął taką decyzję ze względu na stan zdrowia podejrzanej. Po przeprowadzeniu dokładnych badań okazało się, że Ewa J. cierpi na chorobę psychiczną i jest niepoczytalna. Jak dodał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Dariusz Domarecki, według biegłych nie ma zagrożenia, że kobieta może w przyszłości dopuścić się podobnego czynu. „Tego rodzaju schorzenie, na jakie ona cierpi i jej stan w żaden sposób nie uzasadnia takiej obawy" - dodał prokurator.

Jak tłumaczył, to spowodowało, że śledczy nie występowali o zastosowaniu żadnego środka zabezpieczejącego np. o umieszczenie chorej w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym. W toku postępowania kobiecie postawiono też zarzut związany z uszkodzeniem mieszkania, które wynajmowała jeszcze przed przyjazdem do Gorzowa. Z lokalu podejrzana zabrała sprzęt RTV. Stan zdrowia jednak uniemożliwia pociągnięcie podejrzanej do odpowiedzialności karnej.
Przypomnijmy, do zdarzenie związanego z podłożeniem atrapy ładunku wybuchowego w bankomacie przy ul. Mostowej doszło 28 listopada zeszłego roku. Jak się potem okazało - podejrzana osobiście zadzwoniła do pracownika banku i powiedziała, że jest tam bomba. Ze względu na potencjalne zagrożenie została zarządzona ewakuacja osób znajdujących się w tym obiekcie i pobliskich budynkach. Przez prawie cały dzień centrum miasta było wyłączone z ruchu. Na miejsce przyjechali saperzy z Wrocławia.
Jak podkreślał Dariusz Domarecki, sprawcy fałszywych alarmów są zazwyczaj bardzo szybko zatrzymywani. Za taki czyn grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Można też być obciążonym kosztami przeprowadzonej przez służby akcji.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama