Samorządy, które toczyły w tym roku na walkę z wysokim stanem wód i podtopieniami, nie mogą wyegzekwować od skarbu państwa poniesionych na akcję przeciwpowodziową kosztów. W takiej sytuacji jest m. in. Gorzów. Brak takich decyzji, a także sposób informowania o nich samorządów przez administrację rządową skrytykował prezydent Tadeusz Jędrzejczak.
Wojewoda Helena Hatka z wypowiedzią prezydenta polemizować nie chce, gdyż jej nie słyszała. Brak refundacji kosztów za tegoroczną akcję przeciwpowodziową tłumaczy natomiast zakończonym terminem obowiązywania ubiegłorocznych przepisów, dostosowanych do ogólnej sytuacji powodziowej w kraju.
Te usługi to według Heleny Hatki udrażnianie kanałów czy praca strażaków w trakcie akcji przeciwpowodziowej, za którą miasto nie jest obciążone finansowo. Jednocześnie wojewoda zaapelowała o współpracę w rozwiązywaniu najtrudniejszych problemów, a nie wdawanie się w spory, które do niczego dobrego nie prowadzą.
Komentarze