Reklama

Spogląda na Wartę przez ramię

RMG Fm
19/05/2008 09:35
Od piątku w Gorzowie goszczą wodniacy z Niemiec. Kilkanaście jachtów motorowych i dawne parowce stoją wzdłuż wschodniego bulwaru. I choć Niemcy zapytani o wrażenia przyznają, że miasto pięknie się rozwija, z rozmów, jakie prowadzą w swoim gronie wynika, że Gorzów zwraca się do rzeki i turystów-wodniaków bardzo powoli.
Komandor Zlotu, Jerzy Hopfer, mówi, że w założeniach Zlot miał pokazać Niemcom urodę polskich rzek, bardziej dzikich, pozbawionych infrastruktury, z jaką wodniacy ci mają do czynienia od dawna w swojej ojczyźnie. "Oni byli przygotowani na pionierskie warunki, ale po kilku latach przypływania do Gorzowa mówią - Jurek, tu się nic nie poprawia" - mówi Jerzy Hopfer. Przyznaje, że przez ten czas np. ubyło polerów cumowniczych, a to podstawa, by móc się zatrzymać w Gorzowie. Część wodniaków musiała sama wbić pachołki, by do nich zacumować... Komandor tłumaczy jednak Niemcom, że zmiany - choć powoli - to jednak idą. To, co pozwala z optymizmem myśleć o wodnym ruchu turystycznym w Gorzowie to plany budowy mariny w dawnym porcie ochronnym i remont wschodniego bulwaru aż do Mostu Lubuskiego. Jerzy Hopfer wskazuje na fakt, że tzw. nowy bulwar pełni funkcję promenady i brakuje mu zakotwiczenia, niezbędnego do bycia nabrzeżem postojowym dla statków w drodze, te zadania weźmie jednak na siebie część wschodnia.
Dodajmy, że niemieckie statki, które przypłynęły do Gorzowa w ramach X Zlotu Wodniaków Berlin-Santok, opuszczą nasze miasto dziś po południu.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo eGorzow.pl




Reklama