""Solidarność"" w Enei szykuje się do referendum strajkowego.
RMG Fm
13/09/2010 17:11
""Solidarność"" w Enei szykuje się do referendum strajkowego. Związkowcy nie zgadzają się na plany prywatyzacji koncernu energetycznego przez Ministerstwo Skarbu Państwa. Skarżą się także na łamanie prawa pracy. Twierdzą, że dotychczasowe akcje protestacyjne nie przyniosły skutku, a zarząd prowadzi z nimi tylko pozorowany dialog. ""Referendum nie oznacza strajku. Muszą wyrazić na niego zgodę pracownicy. Mamy jednak wiele powodów, aby protestować. Szczerze nie rozumiemy decyzji o prywatyzacji, bo to tak, jakby wyprzedawać coś najcenniejszego. Poza tym przejęcie firmy przez na przykład państwową francuską spółkę to nie prywatyzacją, a przepaństwowienie"" - mówi Krzysztof Gonerski - przewodniczący Komisji Podzakładowej NSZZ "Solidarność"" z gorzowskiej Enei.
Nowym grzechem zarządu jest zdaniem Gonerskiego utrudnianie pracy związkowcom. ""Nie dostają związkowcy zwolnień z pracy na działalność statutuwą czy na uczestniczenie w zebraniach. Mówi się nam żebyśmy sobie urlop wzięli. To jest jawne łamanie prawa"" - dodaje.
Gonerski twierdzi też, że obecny zarząd nie respektuje umów zawartych między związkowcami a poprzednimi włodarzami Enei. Chodzi o porozumienie dotyczące obliczania stażu pracy pracowników, którzy przeszli do powstałej w 2007 roku w ramach grupy Enea spółki Enea Operator. Mówiła o tym unijna dyrektywa dotycząca rozdziału podmiotów handlujących energią od tych, które zajmują się jej przesyłem. Porozumienie miało wpływ na ilość przyznawanych bezpłatnych akcji pracowniczych. Korzystne dla pracowników rozwiązanie przyjął poprzedni zarząd grupy. Jednak obecny twierdzi, że nie może ich respektować. Dlaczego? O to pytaliśmy rzecznika poznańskiego oddziału Enei S.A. Piotra Ludwiczaka. ""Obecny zarząd nie mógł się zgodzić na wcześniejszy ustalenia, bo po analizie prawnej okazało się, że były one złe"" - tłumaczy. Dodaje też, że pracownicy, którzy uważają się za pokrzywdzonych mogą wystąpić na drogę sądową.
Piotr Ludwiczak podkreśla także, że spółka nie ma informacji o łamaniu prawa pracy, więc nie może ustosunkować się do zarzutu związkowców.
Referendum strajkowe w Enei Operator odbędzie się w środę 15 września.
Komentarze