Od jutrzejszych rozmów z dyrekcją gorzowskiego szpitala zależy czy pielęgniarki odejdą od łóżek pacjentów. Siostry mówią, że to drastyczne rozwiązanie, którego wolałyby uniknąć, ale jeśli rozmowy ich nie zadowolą, mogą zastosować się do decyzji Zarządu Krajowego ich związku.
"To niesprawiedliwe, że wszyscy mówią o lekarzach, o ich problemach i potrzebach, a o pielęgniarkach się zapomina" mówi przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych gorzowskiego szpitala, Anna Rybska. Siostry deklarują, że nie chodzi im o wielkie podwyżki. "Wystarczyłoby kilkaset złotych więcej" - dodaje Rybska. Ogólnopolski protest pielęgniarek planowany jest na 21. stycznia.
Komentarze