Mieli rozmawiać o miejskich inwestycjach, niestety najwięcej czasu zajęły im dyskusje nad stanowiskami przygotowanymi przez inicjatorów sesji, czyli klub Prawa i Sprawiedliwości. Nie obyło się bez przepychanek słownych i złośliwości. Radni z klubu PiS przekazali pozostałym 7 stanowisk dotyczących m.in. zmowy paliwowej czy miejskich inwestycji drogowych.
Z kolei radnym Platformy Obywatelskiej, Lewicy i Forum dla Gorzowa nie spodobało się, że otrzymali je tuż przed sesją i nie mieli czasu, by się z nimi zapoznać. Rozpoczęły się dyskusje i spory. Po kilku godzinach otwarcie mówili, że o merytorycznej rozmowie na temat inwestycji mówić nie można. Takiego zdania był m.in. radny Edward Andrusyszyn z PO. Radni Prawa i Sprawiedliwości - wśród nich wiceprzewodniczący Rady Miasta Arkadiusz Marcinkiewicz, byli jednak innego zdania. Tymczasem na sesję przyszli gorzowianie. Pan Krzysztof - mieszkaniec ul. Wyszyńskiego chciał się dowiedzieć, kiedy rozpocznie się remont drogi, przy której mieszka.
Po zakończeniu sesji przewodniczący klubu PiS Mirosław Rawa powiedział, że jest i tak zadowolony z obrad - już teraz zapowiada zwołanie kolejnej sesji. O zdanie na ten temat nie mogliśmy już zapytać radnych, którzy z obrad wyszli w trakcie ich trwania.
Komentarze