Robienie wysypiska w centrum miasta zarzucił firmie Veolia, dawnemu Sulo, jeden z naszych słuchaczy. Pan Paweł pisze w mailu, że firma segregowane przez mieszkańców odpady gromadzi na jednym terenie, zaprzeczając tym samym sensowi dzielenia śmieci. Postanowiliśmy sprawdzić, czy rzeczywiście na terenie firmy przy Podmiejskiej dochodzi do takich uchybień.
Zobaczyliśmy rzeczywiście - potężne góry odpadów, osobno jednak leży plastik, osobno makulatura przed i po zbelowaniu, a zapach w powietrzu nie przypomina tego znad wysypisk.
Dyrektor Ireneusz Strózik podkreśla zaś, że firma wydała na zakup kolorowych pojemników 300 tysięcy złotych, choć segregacja śmieci nie jest obowiązkiem. Teraz po każdy rodzaj surowca przyjeżdża inny pojazd.
Z terenu firmy dziennie wywożona jest ponad tona surowca.
Teraz firma przygotowuje się do uruchomienia stacji recyklingu samochodów.
Komentarze