W schronisku dla bezdomnych zaczyna brakować środków do higieny osobistej. Głównie brakuje maszynek i kremów do golenia, mydeł i szamponów w saszetkach. Tegoroczne zapasy kończą się szybciej niż w poprzednim roku. Powodem jest przeciągająca się ostra zima i duża rotacja osób bezdomnych. Potrzebna jest również chemia. ""Łazienkę i natryski trzeba regularnie dezynfekować dlatego mile widziane będą środki czystości"" - mówi kierownik schroniska przy ulicy Słonecznej Bogumiła Różecka. W schronisku potrzebne są również klapki pod prysznic i ręczniki, które przez częste pranie szybko się zużywają. Podobny problem jest z pościelą. Dlatego jeżeli ktoś ma poszewki, których nie używa to może je zanieść do Centrum Charytatywnego im. Jana Pawła II, przy którym działa schronisko.
Komentarze