Co jest w stanie zrobić kandydat na posła, by wbić się w świadomość opinii publicznej? Odpowiedzi na to pytanie od kilkunastu dni dostarcza nam kandydat Samoobrony do Sejmu Mariusz Wójcik. Pieprzył już kaczki w centrum Gorzowa, wręczał kupon rabatowy działaczom Samoobrony do agencji towarzyskiej, przykuwał się do kaloryfera, a teraz pozwał swojego partyjnego kolegę przed sąd.
W Gorzowskim Sądzie Okręgowym trwa proces w trybie wyborczym Mariusza Wójcika przeciwko Waldemarowi Staroście. Przyczyna pozwu: wypowiedź Waldemara Starosty o sposobie prowadzenia kampanii wyborczej przez Wójcika. Zdaniem Macieja Nawrockiego, wiceszefa lubuskiej samoobrony, taki proces jest bezpodstawny i na pewno nie przyczynia się do wzrostu popularności partii. Dodajmy tylko, że szef Samoobrony to nie jedyna osoba pozwana przez Mariusza Wójcika w trybie wyborczym, dziś o godzinie 13.00 w gorzowskim sądzie rozpoczyna się kolejny proces. Tym razem pozwanym jest Marek Surmacz. Mariusz Wójcik poczuł się dotknięty wypowiedzą posła.
Komentarze