Najpierw były zwalniane, teraz ponownie dostają umowy o pracę. Chodzi o salowe z gorzowskiego szpitala. Jak tłumaczy dyrekcja lecznicy, wszystko dlatego, że nie udało się wyłonić firmy sprzątającej, a ktoś musi dbać o porządek i higienę. Wypowiedzenia cofnięto około 140. osobom.
Jak mówi Wanda Szumna dyrektor szpitala, jest duży problem z przetargiem, bo na razie nie zgłosiła się żadna firma zewnętrzna. Bez rozstrzygnięcia okazał się przetarg na ochronę. Propozycje firm były znacznie droższe od tego, ile szpital zamierzał wydać na ten cel. Poza tym, jak dodaje dyrektor lecznicy, procedura wyłaniania ofert w przetargu jest bardzo skomplikowana.
Komentarze