Chciały strajkować, ale już nie mają powodów. Wszystko wskazuje na to, że salowe z gorzowskiego szpitala dogadały się z dyrekcją placówki. Lada dzień będzie rozstrzygnięty przetarg na utrzymanie szpitalnej higieny. Salowe przestraszyły się, że firma która wygra przetarg, po pierwsze zwolni część sprzątającego personelu, a tej części która zostanie zaoferuje niższe wynagrodzenia.
Wczoraj do późnych godzin wieczornych trwały negocjacje związku zawodowego Solidarność z dyrekcją szpitala. Dyrektor Wanda Szumna zapewniła, że salowe które dziś pracują w szpitalu będą chronione. Salowe w gorzowskim szpitalu zarabiają od 1 250 do 1300 złotych brutto. Podczas wczorajszych negocjacji, salowe otrzymały nie tylko zapewnienie o utrzymaniu pracy, ale także obietnice wyższych o średnio 64 złote zarobków. Jak powiedział przewodniczących szpitalnej Solidarności Andrzej Andrzejczak, chyba jeszcze nigdy negocjacje nie przebiegały tak sprawnie i zgodnie jak wczoraj. Kolejne spotkanie w tej sprawie odbędzie się jeszcze w tym miesiącu już po rozstrzygnięciu przetargu na firmę utrzymującą higienę w szpitalu. Dziś w gorzowskim szpitalu, czyli przy Dekerta i Walczaka pracuje w sumie 170 salowych.
Komentarze