Przed sądem grodzkim stanął dziś sekretarz miasta Gorzowa. Sprawa dotyczy zarzutu kierowania samochodem po wypiciu alkoholu. Zdarzenie miało miejsce 15 grudnia ub. r., kiedy to Ryszard K. przejechał przez jedno ze skrzyżowań na żółtym świetle.
Zatrzymany przez policję został poddany badaniu na zawartość alkoholu. Pierwszy wynik badania alkomatem wskazał 0,28 promila w wydychanym powietrzu, drugi, po kilkunastu minutach - 0,22 promila. Sekretarz miasta poprosił o badanie krwi. Zostało wykonane po półgodzinie i wykazało tylko 0,1 promila. Dziś przed sądem sekretarz miasta powiedział, że feralnego dnia wypił piwo, ale małe i kilka godzin przed tym jak zasiadł za kierownicą. W międzyczasie pracował w domu przy renowacji mebli środkami zawierającymi spirytus, a tuż przed wyjazdem z domu wypił duży łyk toniku z lecytyną, również na bazie alkoholu. Zdaniem Ryszarda K. oba te zdarzenia mogły mieć wpływ na wyniki badań, a jego obrońca podważył wyniki badania alkomatem. Sprawdzi to biegły sądowy, dlatego kolejny termin posiedzenia sąd wyznaczył na 8 czerwca.
Komentarze