Runął Pomnik Przyrody. W Gorzowie na skrzyżowaniu ulic Dąbrowskiego i Łokietka nad Kłodawką runęło jedno z najstarszych drzew w naszym mieście. W konarze spróchniałej topoli znajdowało się gniazdo os, które zaatakowały i pogryzły siedzącą obok drzewa kobietę w ciąży. Została przewieziona do szpitala.
""Siedzieliśmy w komendzie i nagle usłyszeliśmy huk"" - mówi dowódca zmiany kapitan Paweł Renicki. Z ustaleń straży pożarnej wynika, że w momencie spadania drzewa nie było nikogo na ławce, na którą topola upadła.
Jak mówią gorzowianie, którzy mieszkają w pobliżu, huk był straszny, myśleliśmy, że zderzyło się kilka samochodów.
W związku z tym, że topola była Pomnikiem Przyrody, strażacy czekają na pracownika Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta, który zdecyduje, co dalej z wiszącym drzewem.
Komentarze